Bee Noo Furby Dream *PL to koteczka, która przybyła do naszej hodowli jako ostatnia. Pierwotnie mieliśmy zamiar mieć tylko jedną kotkę i jednego kocura i czasami jakieś kocięta.

To jest nasz ślubny prezent. Pochodzi z hodowli Furby Dream *PL z Polski. Podobnie jak nasza Shangha. Bee Noo ma jednak zupełnie innych rodziców- jej mamą jest EC Elizabeth Tiili *PL a ojcem GIC I* Lillycoon Gordon Flash. Binuszka, jak na nią wołamy, jest szylkretowa z odrobiną białego. Do tej pory nigdy nam się taka barwa nie podobała. Ale od zawsze podziwialiśmy jaj matkę , która jest niebieska tygrysio pręgowana, ojciec natomiast rudy srebrzysty klasycznie pręgowany. Nasza Binuszka pochodzi z miotu który liczył cztery kocięta. Były tam tylko dwie koteczki. Gdy je zobaczyłam po raz pierwszy przestałam się lękać tej mieszaniny barw. Faktem jest że Binuszka wyrasta na piękność, a jej ciekawy pstrokaty kolor zaczął się nam podobać. Gdyby była inna, to już nie byłaby sobą.

Z usposobienia to prawdziwy aniołek. Miła, przytulna, bardzo szybko dołączyła do naszej rodziny. Zaprzyjaźniła się ze wszystkimi – najpierw z Armanim, potem psem Legolasem a na samym końcu przyjęła ją Shangha Nee.  Właśnie o tę przyjaźń mieliśmy największe obawy, ponieważ Shangha to wyjątkowo dominujący typ kota. O tym przekonaliśmy się przy jej kryciu, gdy pojechała do innych hodowców.  Ale Binuszka spodobała się także Szangulce i przypadła jej do serca i nie ma teraz nic wspanialszego niż zobaczyć te dwie kotki przy wspólnej zabawie.

Bee Noo szybko zwykła spać z nami pod kołdrą i jest wyjątkowo ciężko zmusić ją do spania gdziekolwiek indziej. Jej prawdziwym nałogiem stała Się kradzież patyczków z watą z łazienki. Jeśli gdzieś niechcący zostawimy jeden lub zapomnimy zamknąć szafkę, natychmiast je dopadnie i wyniesie niewiadomo gdzie. W związku z tym od czasu do czasu znajdujemy w całym mieszkaniu pochowane przez nią patyczki z watą.

 

Galeria zdjęć Bee Noo